środa, 13 kwietnia 2011

Dwa.

No to tak. Dzisiaj znów wstałam tak jak wczoraj, poszłam do kościoła na 10:00 i 12:30 z Olą i Gosią. W między czasie zdążyłyśmy się pobić i powyzywać, ale co tam. ;d Oglądałam bajki, Ola i Dawid się ze mnie śmiali, no ale oni też oglądali no. Ola stwierdziła, że zaraz zasnę i byłoby tak, gdyby nie to, że trzeba było iść. W kościele było kilka takich dzieci, które mnie osobiście bardzo wkurzały, więc z Olą zaczęłyśmy je mierzyć. Same zaczęły.. nie moja wina. Teraz siedzę, przerabiam foty i zastanawiam się co robić, ah. Może nie długo Doro wejdzie na gadu, czy coś.. i doda jakąś notę, oby. Ogólnie mówiąc, to dziś jest nie najgorzej. Nie mam doła, a to już jest postęp. W prawdzie, nie jest super.. ale na pewno jest lepiej. Z jednej strony, jest to zasługa Doro, bo.. ona wie, dlaczego. :* Dobra, trzeba jeszcze odpowiedzieć na 235 pytań, więc może później coś dopiszę, jeśli będzie się coś ciekawego działo. Cześć. ;)

1 komentarz: