wtorek, 12 kwietnia 2011

Jeden.

Eloszka.;) Więc dzisiaj było wolne, z powodu testów gimnazjalnych. Wstałam ok. 8:00, ogarnęłam się, nawet nic nie zjadłam, bo zadzwoniła Ola, że już mogę do niej przyjść, bo jest Martynka, i od razu ubrałam się i wyszłam z domu.Chwilę pogadałyśmy, powiedziała mi coś co mną totalnie wstrząsnęło ;o i poszłyśmy z jej siostrą Gosią do kościoła, bo miała rekolekcje. Jak poszłyśmy na 10:00 to po mszy, spotkałyśmy Dawida i poszedł z nami do Oli. Zajęliśmy się Martynką i poszliśmy znów do kościoła na 12:00. Potem poszłam do domu, zjadłam, pogadałam z bratem i znów poszłam do Oli, bo w domu nie wytrzymywałam. ;D Poszłyśmy z jej psem, spotkałyśmy Szerszenia, pogadałyśmy z nim chwilę i powiedział, że musi iść na trening ;c. No to szłyśmy dalej i idzie Szerszeń z resztą, no to my z Olą całe happy im machamy i zaczęłam coś do nich krzyczeć o gaciach i skarpetkach, ale nie ważne. ;d Wróciłyśmy, pogadałyśmy, pośmiałyśmy się z czegoś <lol2> ah. I zleciało tak do 18:45. Poszłam do domu, obejrzałam Licencję na wychowanie, Uwagę i weszłam na gadu. :D Teraz nie mam co robić. xd Ogólnie to mam jakiegoś doła.. w sumie, jestem do tego przyzwyczajona, ale to jest dobijające. Mam wrażenie, że nikogo nie obchodzę, może tak jest. Bardzo chcę się z kimś zobaczyć. Tak bardzo, bardzo. No ale co tam, jakoś to będzie. Teraz trzeba się wykąpać, więc cześć. ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz