czwartek, 28 kwietnia 2011

Jedenaście.

Dostałam ochrzan od Doro, że niby na bloga już nie wchodzę. ;d Po prostu nie mam za bardzo czasu i tyle. Dzisiaj było całkiem ciekawie, 3/4 ale niby na 6. pkt. z zaliczenia, haha. I druga godzina wf zaliczenie z biegania, a potem reszta godziny chodzenie dookoła boiska. ;D Po szkole był krótki dwór itd <3.Jutro tylko 4 lekcje, ah. Ta biologia no, boje się. :o W ogóle mamusia jutro chyba będzie w szkole także, bardzo się cieszę, pozdrawiam Cię. ;* Zaraz idę chyba z psem, i potem kąpiel. Niedługo majówka, taaaaaaaak! :*

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Dziesięć.

Ogółem mówiąc jest zajebiście przecież. Ok. 10.00 wyszłam do Oli, wzięłyśmy butelki i idziemy. Ja sobie idę z tyłu, oni z przodu i nagle dostałam w twarz wodą od Oli, no pewnie, bo jak by inaczej. ;D Oddałam jej i idziemy dalej. Nie daleko wisły zostałam napadnięta dwoma wiadrami, poszliśmy nad wisłę i znowu dwa wiadra, dziękuję. ;) Byłam cała mokra, z resztą inni też, chociaż ja i jeszcze kilka osób najbardziej. ;o Rozeszliśmy się do domów, mama powiedziała, że będę chora, oczywiście <3. Wzięłam prysznic, umyłam włosy, ubrałam wreszcie coś suchego i teraz czekam aż ktoś wejdzie na gadu. Pod wieczór może jeszcze dwór, oby. :* No to tyle, elo.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Dziewięć.

No to tak. Wstałam ok. 8.00, wyprostowałam włosy.. musiałam się z nimi namęczyć, bo wczoraj po umyciu je olałam, bo nie chciało mi się ich wysuszyć. ;d Ubrałam się i poszłam z mamą na przystanek. Pojechałyśmy do babci, zjadłam śniadanie [ jeśli można to nazwać śniadaniem ] było tego za dużo. ;o Potem oglądałam 'Pajęczyna Charlotty' i babcia mi wcisnęła jakieś ciasta -,-. Weszłam na kompa, trochę na początku posmutałam ale potem pisałam z kimś, czytałam komixxy i mi się poprawiło. ; ) Jakiś czas potem przyjechała Julia z rodzinką. Dalej oglądałyśmy komixxy i z jednego to tak lałam, że mała bania. ;D Zjadłyśmy lody jabłkowe <3 hahah. Niedługo będzie obiad, a po obiedzie bd źle.. bo wredna Julia sobie jedzie do tych swoich gości. ;/ i co ja będę robić sama? :c Nie chcę pewnej godziny, nie chcę po prostu.. Idę pograć, elo. :*

sobota, 23 kwietnia 2011

Osiem.

Trochę nie pisałam, ale nie było zbytnio czasu, więc przyznaję się, że po prostu zapomniałam. ; ) Dzisiejszy dzień pozytywny, może troszkę się w pewnym momencie zepsuło, ale nie na długo. Oczywiście, musiałam być mokra. Nie ma to jak siedzieć nad wodą i nagle być mokrym. Już więcej się nie pomaluję, jak pójdę z nimi na dwór. ;d Jeszcze te dzieci z pistoletami, no ogółem porażka. W ogóle się nie słuchały i miały gdzieś to, że byłam cała mokra. Pozdrawiam was. :* Obecnie słucham baaardzo starej piosenki [ jedno życie, jedna miłość ].. wzięło mnie na to <3. Jutro trzeba wstać przed 8.00 ubrać się jakoś itd. i pojechać do babci, całe szczęście będzie Julka. Najgorsze jest to, że tam łatwo można przytyć. Śniadanie, obiad i potem kolacja, no a pomiędzy posiłkami będą desery. Łatwiej by było nie jeść, jeśli jedzenie było by nie dobre, niestety. ;p Pewnie coś napiszę jak będę u babci, bo nie wierzę, że w ogóle na kompa nie wejdę, to nie możliwe. ;d W poniedziałek będzie ciekawie.. ale wrzucić mnie do wisły nie mogą z pewnego powodu. Dostaną po ryjkach jak to zrobią, bo będę cierpieć. :D I to chyba tyle, a więc.. Wesołych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego dyngusa. <3 Cześć. ; ]

środa, 20 kwietnia 2011

Siedem.

No to mam piękny wieczór <3. Widzę przez okno takie zarąbiste światełka i jeszcze jest tak szarawo - KOCHAM TO! Nie pisałam wczoraj, bo nie miałam zbytnio czasu. Dzisiaj było całkiem okej, jestem wściekła na panią od niemca.. Po szkole umyłam z mamą okna i wgl. Jutro może dwr, i jest wolne na szczęście. ;) Obecnie piję herbatkę malinową [ doro ulubiona :D ] i słucham daro<3. Nie mogę przestać o czymś myśleć! Okej, jutro coś napiszę jak będzie czas. Elo ; *

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Sześć.

Siema. Wstałam około 6.40, ogarnęłam się i poszłam do szkoły z Olą, Dawidem i Moniką. Nic się w sumie nie działo, dostałam z polskiego 5- ale nienawidzę popraw. Jakieś beznadziejne błędy interpunkcyjne.. no i nie wiedziałam, że w sprawozdaniu Rossman pisze się przez duże R, masakra. Na przerwach jeszcze był lekki stres ale nie ważne. Jak wróciłam ze szkoły to zjadłam obiad i weszłam na gadu. Teraz trochę się wkurzam ale ok. Słucham muzy, odpowiadam i później muszę iść do sklepu. Mama nie długo idzie na spacer, więc będę sama, na szczęście. Jutro mam wolne, bo mamy dzień otwarty szkoły i w dodatku Pani nie pozwala przyjść tym, którzy nie są zaangażowani u żadnego nauczyciela.. Przynajmniej się wyśpię, jeśli w ogóle będę mogła zasnąć.. Dobra, idę po coś do picia, do widzenia. :*

niedziela, 17 kwietnia 2011

Pięć.

No to całego weekendu nie chce mi się opisywać, powiem tylko, że spędziłam go mniej więcej z doro, kocham Cię kocie <3. Wczoraj wieczorem było dziwnie.. bo troszkę mi się zebrało na płacz :(. Miejmy nadzieję, że wszystko się ułoży. Miałyśmy z doro taką zajebiście szczerą rozmowę.. brakowało mi tego, szczerze Ci powiem.. dziękuję. Dzisiaj trochę się połaziło tu i z powrotem i wgl. Jak wróciłam do domu, pod wieczór to sobie przypomniałam, że muszę odrobić niemiecki i polski.. masakra. Zrobiłam, ale nie wiem czy dobrze. We wtorek dzień otwarty.. i od czwartku wolne, bo święta. W sumie dobrze, będzie Julia, a jak jestem z nią zapominam o tych cholernych problemach <3. Teraz idę się wykąpać. Jutro szkoła.. cześć.