sobota, 23 kwietnia 2011

Osiem.

Trochę nie pisałam, ale nie było zbytnio czasu, więc przyznaję się, że po prostu zapomniałam. ; ) Dzisiejszy dzień pozytywny, może troszkę się w pewnym momencie zepsuło, ale nie na długo. Oczywiście, musiałam być mokra. Nie ma to jak siedzieć nad wodą i nagle być mokrym. Już więcej się nie pomaluję, jak pójdę z nimi na dwór. ;d Jeszcze te dzieci z pistoletami, no ogółem porażka. W ogóle się nie słuchały i miały gdzieś to, że byłam cała mokra. Pozdrawiam was. :* Obecnie słucham baaardzo starej piosenki [ jedno życie, jedna miłość ].. wzięło mnie na to <3. Jutro trzeba wstać przed 8.00 ubrać się jakoś itd. i pojechać do babci, całe szczęście będzie Julka. Najgorsze jest to, że tam łatwo można przytyć. Śniadanie, obiad i potem kolacja, no a pomiędzy posiłkami będą desery. Łatwiej by było nie jeść, jeśli jedzenie było by nie dobre, niestety. ;p Pewnie coś napiszę jak będę u babci, bo nie wierzę, że w ogóle na kompa nie wejdę, to nie możliwe. ;d W poniedziałek będzie ciekawie.. ale wrzucić mnie do wisły nie mogą z pewnego powodu. Dostaną po ryjkach jak to zrobią, bo będę cierpieć. :D I to chyba tyle, a więc.. Wesołych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego dyngusa. <3 Cześć. ; ]

2 komentarze: