niedziela, 1 maja 2011

Dwanaście.

Znowu trochę nie pisałam ale to dlatego, że ostatnio trochę się działo. Z piątku na sobotę i z soboty na dziś byłam u Oli. Wczoraj najlepiej, przecież my się po prostu nie wyspałyśmy. Ej no, umieram. ;o Cholernie boli mnie głowa, oczy i jestem mega śpiąca. Jeszcze dziś z buta na przeróbkę do dziadka, bo komuś tak się zachciało. W dodatku z psem, który później był zamknięty w pokoju w którym leżałam i próbowałam zasnąć. Oczywiście nie zasnęłam, dziękuję Ci Bono. :* Czyli ogólnie czuje się tak samo jak dziś wyglądam, strasznie. ;d Wczoraj jakieś głupie esy typu; Ćwit, Kafatiliti, Żonasit i HEADSHOT. Jeden es też mnie rozwalił, znalazłam go dziś w wysyłanych, haha. Jeszcze przypomniało jak Ola chciała się myć w ciuchach, no dobrze jest. ;) Dzisiaj rano totalna masakra, a ona jeszcze do kościoła na 9.30 chciała iść.. powiedziałam, że nie ma o czym gadać i nigdzie nie idę. ;D Na jutro jeszcze planów nie mam, wiem tylko, że chcę się porządnie wyspać. Zaraz mam obiad, a potem coś. Więc cześć. ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz